Monday, 13 October 2014

'Golden October' Autumnal Excursion to Somianka Dwór, the Open Air Museum at Ciechanowiec and Liw Castle, Sunday 5th October 2014




Yes, I have been neglecting concerts in Warsaw lately but then I do have a life outside music!

This applied to the recent Krystian Zimerman concert for which I found it impossible to buy a ticket and received mixed reports - not the musicianship which was as ever at the highest level but on his diffident attitude to his loving Polish audience. 

The frankly rather strange personality traits of famous concert pianists deserves psychological study...a unique bunch to say the least. Perhaps it is the necessarily obsessive time spent alone compulsively attempting to dominate the 'great machine' known as the pianoforte. Arthur Rubinstein is a great exception to my mind being a wonderfully broad, intelligent, discriminating, amusing and sophisticated human being as well as being a great artist. His playing always reflected these rich character qualities.

The behavior of the majority of concert artists and the ossified format of the conventional classical concert in 2014 does little to encourage young people to come to the concert hall rather than go clubbing, attend a pop concert or play a computer game. The Proms in London are the outstanding exception but that format is historic, unique and inimitable.

The weather has been absolutely extraordinary this 'Golden October' - sunny and warm for at least three weeks.

I have taken this opportunity to explore the area outside Warsaw in one or other of my classic cars. The link below has plenty of cultural input despite being on my Casual Car Club blog. 

Do have a look...

http://casualcars.blogspot.com/2014/10/golden-october-autumnal-excursion-to.html

Monday, 1 September 2014

75th Anniversary of the Invasion of Poland, September 1st 1944

Remembering the War...the noble face of a member of the Carpathian Brigade

Well might the Prime Minster of Poland Mr. Donald Tusk warn Europe today in Gdansk against 'naive optimism' when considering the inflammable situation in Ukraine. Poland has much to remember and betrayals aplenty. 

As a small gesture of solidarity I thought I might post a small extract from my book on Poland concerning my own visit to historic Gdansk many years ago - a foreign traveller's view.

The scream of seagulls next to my ear woke me from a deep sleep like an attempted murder. I sat up violently and struck my head on the low attic ceiling. As Gdańsk is situated on the Amber Road, I thought it appropriate to stay at the Hotel Jantar (Amber Hotel) on the Długi Targ (Long Market) among the magnificently restored Renaissance and Baroque burgher houses. Exuberant strapwork, scrolls, swags of fruit, antelopes and bears in flight, drums and cannon and scenes of classical combat fight for space with portraits of Shakespeare. The gulls swept raucously away from their perch towards the Baltic as I poked my head out of the attic window and took in an unsurpassed view of the ‘treasure of Gdańsk’ the Złota Kamienica (Golden House) and the houses occupied by Polish kings when visiting the city. The high gables were reminiscent of Antwerp or Amsterdam, the convincing restored originality of these buildings reversing the extensive wartime damage caused by the ‘liberation’ of the city by the Red Army in 1944. The dilapidated interior of my room kept me at the window for some time.

The so-called ‘Triune City’ extends along the Bay of Gdańsk and comprises the great Hanseatic city of Gdańsk (Danzig), the seaside resort town of Sopot with its faded fin-de-siécle charm and the industrial port of Gdynia. Gdańsk was a city of many privileges in a unique location with a complex history. Despite being dominated by Dutch and German traders attracted by the port facilities, the city remained strongly independent in outlook.  It was held by the Teutonic Knights until 1454 when a rebellion by the citizens returned it to Poland. The city grew into one of the most famous centres of culture and commerce in Europe during the seventeenth century producing fine work by goldsmiths and silversmiths, clocks and grandiose furniture (the famously huge carved wardrobes found in every magnate’s house). The city’s high intellectual status produced the luminaries Daniel Gabriel Fahrenheit and Arthur Schopenhauer.

The Polish political pendulum swung energetically in Gdańsk. After the Second Partition in 1793 it fell to Prussia then briefly became a free city under Napoleon and again fell under the Prussian and German heel. The dithering at the Treaty of Versailles created the ‘Danzig Corridor’ under the control the League of Nations. A compromise was reached when Danzig was created a ‘Free City’ having specific Polish rights which were deeply resented by German nationalists. Hitler lanced one of his many suppurating boils when the first shots of the Second World War were fired on 1st September 1944 by the German battle cruiser Schleswig-Holstein into the Polish garrison at Westerplatte on a peninsula in the estuary of the Dead Vistula. The battle was the longest and one of the hardest fought of the German invasion.

At night the misty rain seemed to trap the city in a time warp. Ferries and boats of all types lay at anchor, some boarded up in various states of disrepair. Dark shadows and ominous presences reared out of the deserted dark, the air strong with the smell of the sea. Ulica Mariacka is one of the most beautiful streets in the country with the features of ‘old Gdańsk’ preserved. Platforms on raised flights of steps (przedproże) cover basement shops glittering with amber and silver jewellery. Lead drainpipes descend from roofs to stone channels which terminate in the carved heads of dragons and gorgons out of whose mouths pour torrents of water when it rains. The appearance of this street in a downpour is breathtaking, the fountains forming two great streams which flow into the Motława canal.  

The nearby Gothic Kościół Mariacki (St Mary’s Church) is the third largest in the world and accurately reflects the wealth of the Gdańsk merchants. Under the stellar vaults it contains the most tortured and intense crucifixion I have ever seen. The sculptor is believed to have nailed his son-in-law to a cross to serve as a model. Occasional couples hunched over café tables poured their vodka dreams in Goldwasser, a vodka with glittering flakes of real gold suspended in the spirit. Floodlit steam rose in clouds into the powder-black sky over the Żuraw Gdański, a brooding wooden crane, the largest of medieval Europe.

From 

 A Country in the Moon: Travels in Search of the Heart of Poland by Michael Moran (London 2008)


Polish Translation



The Officers' Ball painted by the Cavalry Officer Tomasz Kucharski (Virtuti Militari) 1920


Krzyk mew, który rozległ się tuż obok mojego ucha, wyrwał mnie z głębokiego snu. Wystraszony, usiadłem prosto i uderzyłem głową w niski sufit poddasza. Ponieważ Gdańsk leży na bursztynowym szlaku, uznałem za stosowne zamieszkać w Hotelu Jantar, pośród wspaniale odrestaurowanych renesansowych i barokowych kamienic. Wymyślne plecionki, ślimacznice, kiście owoców, biegnące antylopy i niedźwiedzie oraz klasyczne sceny walczą o miejsce z portretami Szekspira. Mewy wzbiły się z wrzaskiem w powietrze i poleciały z wrzaskiem w stronę morza, kiedy wystawiłem głowę za okno mansardowe i objąłem spojrzeniem niezrównany widok na „skarb Gdańska”, Złotą Kamienicę, oraz inne budynki przy Drodze Królewskiej, którą wjeżdżali do miasta polscy monarchowie. Wysokie szczyty przypominały Antwerpię lub Amsterdam; kamienicom przywrócono oryginalny kształt podczas starannej renowacji, która wydźwignęła miasto z rozległych zniszczeń, efektu „wyzwalania” miasta przez Armię Czerwoną w 1944 roku. Żałosne wnętrze mojego pokoju skłoniło mnie do tego, bym jeszcze przez dłuższy czas pozostał przy oknie. Tak zwane Trójmiasto ciągnie się wzdłuż Zatoki Gdańskiej i obejmuje wspaniałe hanzeatyckie miasto Gdańsk, nadmorski kurort i miasteczko Sopot oraz przemysłowe miasto portowe Gdynia. Gdańsk, położony w unikatowym miejscu, cieszył się niegdyś licznymi przywilejami, miał też jednak bardzo skomplikowaną historię. Choć zdominowany przez holenderskich i niemieckich kupców, skuszonych możliwościami, jakie daje miasto portowe, pozostawał zawsze niezależny. W połowie piętnastego wieku, po niemal stu pięćdziesięciu latach, Krzyżacy oddali miasto Polsce. W siedemnastym wieku Gdańsk stał się jednym z najsłynniejszych ośrodków kultury i handlu w Europie; wytwarzano tu wspaniałe wyroby jubilerskie ze złota i srebra, zegary i okazałe meble (słynne olbrzymie szafy z rzeźbionego drewna, które można znaleźć w domu każdego magnata). W intelektualnej atmosferze miasta wzrastali tacy luminarze jak Gabriel Fahrenheit i Arthur Schopenhauer.

Polskie wahadło polityczne kołysało się w Gdańsku wyjątkowo energicznie. Po drugim rozbiorze w 1793 roku miasto znalazło się we władaniu Prus, potem na krótko, za czasów Napoleona, stało się Wolnym Miastem, by w końcu znów trafić do Niemiec i Prus. Na mocy Traktatu Wersalskiego powstał tak zwany „korytarz gdański”, czyli województwo pomorskie zapewniające Polsce dostęp do morza. Gdańsk zyskał status Wolnego Miasta, kontrolowanego jednak częściowo przez Ligę Narodów i Polskę, co budziło ogromne oburzenie niemieckich nacjonalistów. Hitler przeciął jeden ze swych ropiejących wrzodów, kiedy pancernik „Schleswig Holstein” ostrzelał polski garnizon na Westerplatte, półwyspie przy ujściu Martwej Wisły – przyjmuje się, że strzały oddane na Westerplatte stanowiły początek II wojny światowej. Bitwa o ten półwysep była jedną z najdłuższych i najcięższych podczas inwazji niemieckiej na Polskę.

Kiedy wieczorem zaczęła padać mżawka, wydawało się, że w mieście nastąpiło jakieś zakrzywienie czasoprzestrzeni. Przy nabrzeżu stały wszelkiego rodzaju promy i łodzie, niektóre zabite deskami i czekające na remont. W ciemności przemykały jakieś mroczne i złowieszcze kształty, powietrze wypełniał ostry zapach morza. Ulica Mariacka, na której zachował się duch „starego Gdańska”, to jedna z najpiękniejszych ulic w kraju. Pod podwyższeniami (przedprożami), na które prowadzą kamienne schodki, kryją się sklepy lśniące bursztynem i srebrną biżuterią. Ołowiane rynny opadają z dachów ku kamiennym kanałom, zakończonym rzeźbionymi głowami smoków lub gorgon, z których wypływa woda. Widok tej ulicy w czasie ulewy zapiera dech w piersiach, fontanny deszczówki łączą się w dwa strumienie, które wpływają do rzeki Motławy. Pobliski gotycki kościół Mariacki to największy ceglany kościół na świecie, świadectwo zamożności gdańskich kupców. Pod ogromnym sklepieniem gwiaździstym kryje się najbardziej przejmująca scena ukrzyżowania, jaką kiedykolwiek widziałem. Podobno rzeźbiarz przybił do krzyża swego zięcia, by służył mu za model. Pary pochylone nad kawiarnianymi stolikami snuły marzenia przy kieliszkach Goldwasser, wódki z płatkami prawdziwego złota zawieszonymi w alkoholu. Kłęby podświetlonej reflektorami pary wznosiły się ku czarnemu niebu nad Żurawiem Gdańskim, ponurym, drewnianym dźwigiem portowym, największym w średniowiecznej Europie.



 Kraj z Księżyca. Podróże do serca Polski     Michael Moran

Wydawnictwo Czarne, Warszawa 22 Marzec, 2010r.
ISBN: 978-83-7536-186-5




Jacek Malczewski (1854-1929)  Self-portrait 1914 

So much concerning Polish attitudes to the military, honour and nobility in their own fraught history and fight for freedom lies embedded in this extraordinary portrait.