Monday, 1 September 2014

75th Anniversary of the Invasion of Poland, September 1st 1944

Remembering the War...the noble face of a member of the Carpathian Brigade

Well might the Prime Minster of Poland Mr. Donald Tusk warn Europe today in Gdansk against 'naive optimism' when considering the inflammable situation in Ukraine. Poland has much to remember and betrayals aplenty. 

As a small gesture of solidarity I thought I might post a small extract from my book on Poland concerning my own visit to historic Gdansk many years ago - a foreign traveller's view.

The scream of seagulls next to my ear woke me from a deep sleep like an attempted murder. I sat up violently and struck my head on the low attic ceiling. As Gdańsk is situated on the Amber Road, I thought it appropriate to stay at the Hotel Jantar (Amber Hotel) on the Długi Targ (Long Market) among the magnificently restored Renaissance and Baroque burgher houses. Exuberant strapwork, scrolls, swags of fruit, antelopes and bears in flight, drums and cannon and scenes of classical combat fight for space with portraits of Shakespeare. The gulls swept raucously away from their perch towards the Baltic as I poked my head out of the attic window and took in an unsurpassed view of the ‘treasure of Gdańsk’ the Złota Kamienica (Golden House) and the houses occupied by Polish kings when visiting the city. The high gables were reminiscent of Antwerp or Amsterdam, the convincing restored originality of these buildings reversing the extensive wartime damage caused by the ‘liberation’ of the city by the Red Army in 1944. The dilapidated interior of my room kept me at the window for some time.

The so-called ‘Triune City’ extends along the Bay of Gdańsk and comprises the great Hanseatic city of Gdańsk (Danzig), the seaside resort town of Sopot with its faded fin-de-siécle charm and the industrial port of Gdynia. Gdańsk was a city of many privileges in a unique location with a complex history. Despite being dominated by Dutch and German traders attracted by the port facilities, the city remained strongly independent in outlook.  It was held by the Teutonic Knights until 1454 when a rebellion by the citizens returned it to Poland. The city grew into one of the most famous centres of culture and commerce in Europe during the seventeenth century producing fine work by goldsmiths and silversmiths, clocks and grandiose furniture (the famously huge carved wardrobes found in every magnate’s house). The city’s high intellectual status produced the luminaries Daniel Gabriel Fahrenheit and Arthur Schopenhauer.

The Polish political pendulum swung energetically in Gdańsk. After the Second Partition in 1793 it fell to Prussia then briefly became a free city under Napoleon and again fell under the Prussian and German heel. The dithering at the Treaty of Versailles created the ‘Danzig Corridor’ under the control the League of Nations. A compromise was reached when Danzig was created a ‘Free City’ having specific Polish rights which were deeply resented by German nationalists. Hitler lanced one of his many suppurating boils when the first shots of the Second World War were fired on 1st September 1944 by the German battle cruiser Schleswig-Holstein into the Polish garrison at Westerplatte on a peninsula in the estuary of the Dead Vistula. The battle was the longest and one of the hardest fought of the German invasion.

At night the misty rain seemed to trap the city in a time warp. Ferries and boats of all types lay at anchor, some boarded up in various states of disrepair. Dark shadows and ominous presences reared out of the deserted dark, the air strong with the smell of the sea. Ulica Mariacka is one of the most beautiful streets in the country with the features of ‘old Gdańsk’ preserved. Platforms on raised flights of steps (przedproże) cover basement shops glittering with amber and silver jewellery. Lead drainpipes descend from roofs to stone channels which terminate in the carved heads of dragons and gorgons out of whose mouths pour torrents of water when it rains. The appearance of this street in a downpour is breathtaking, the fountains forming two great streams which flow into the Motława canal.  

The nearby Gothic Kościół Mariacki (St Mary’s Church) is the third largest in the world and accurately reflects the wealth of the Gdańsk merchants. Under the stellar vaults it contains the most tortured and intense crucifixion I have ever seen. The sculptor is believed to have nailed his son-in-law to a cross to serve as a model. Occasional couples hunched over café tables poured their vodka dreams in Goldwasser, a vodka with glittering flakes of real gold suspended in the spirit. Floodlit steam rose in clouds into the powder-black sky over the Żuraw Gdański, a brooding wooden crane, the largest of medieval Europe.

From 

 A Country in the Moon: Travels in Search of the Heart of Poland by Michael Moran (London 2008)


Polish Translation



The Officers' Ball painted by the Cavalry Officer Tomasz Kucharski (Virtuti Militari) 1920


Krzyk mew, który rozległ się tuż obok mojego ucha, wyrwał mnie z głębokiego snu. Wystraszony, usiadłem prosto i uderzyłem głową w niski sufit poddasza. Ponieważ Gdańsk leży na bursztynowym szlaku, uznałem za stosowne zamieszkać w Hotelu Jantar, pośród wspaniale odrestaurowanych renesansowych i barokowych kamienic. Wymyślne plecionki, ślimacznice, kiście owoców, biegnące antylopy i niedźwiedzie oraz klasyczne sceny walczą o miejsce z portretami Szekspira. Mewy wzbiły się z wrzaskiem w powietrze i poleciały z wrzaskiem w stronę morza, kiedy wystawiłem głowę za okno mansardowe i objąłem spojrzeniem niezrównany widok na „skarb Gdańska”, Złotą Kamienicę, oraz inne budynki przy Drodze Królewskiej, którą wjeżdżali do miasta polscy monarchowie. Wysokie szczyty przypominały Antwerpię lub Amsterdam; kamienicom przywrócono oryginalny kształt podczas starannej renowacji, która wydźwignęła miasto z rozległych zniszczeń, efektu „wyzwalania” miasta przez Armię Czerwoną w 1944 roku. Żałosne wnętrze mojego pokoju skłoniło mnie do tego, bym jeszcze przez dłuższy czas pozostał przy oknie. Tak zwane Trójmiasto ciągnie się wzdłuż Zatoki Gdańskiej i obejmuje wspaniałe hanzeatyckie miasto Gdańsk, nadmorski kurort i miasteczko Sopot oraz przemysłowe miasto portowe Gdynia. Gdańsk, położony w unikatowym miejscu, cieszył się niegdyś licznymi przywilejami, miał też jednak bardzo skomplikowaną historię. Choć zdominowany przez holenderskich i niemieckich kupców, skuszonych możliwościami, jakie daje miasto portowe, pozostawał zawsze niezależny. W połowie piętnastego wieku, po niemal stu pięćdziesięciu latach, Krzyżacy oddali miasto Polsce. W siedemnastym wieku Gdańsk stał się jednym z najsłynniejszych ośrodków kultury i handlu w Europie; wytwarzano tu wspaniałe wyroby jubilerskie ze złota i srebra, zegary i okazałe meble (słynne olbrzymie szafy z rzeźbionego drewna, które można znaleźć w domu każdego magnata). W intelektualnej atmosferze miasta wzrastali tacy luminarze jak Gabriel Fahrenheit i Arthur Schopenhauer.

Polskie wahadło polityczne kołysało się w Gdańsku wyjątkowo energicznie. Po drugim rozbiorze w 1793 roku miasto znalazło się we władaniu Prus, potem na krótko, za czasów Napoleona, stało się Wolnym Miastem, by w końcu znów trafić do Niemiec i Prus. Na mocy Traktatu Wersalskiego powstał tak zwany „korytarz gdański”, czyli województwo pomorskie zapewniające Polsce dostęp do morza. Gdańsk zyskał status Wolnego Miasta, kontrolowanego jednak częściowo przez Ligę Narodów i Polskę, co budziło ogromne oburzenie niemieckich nacjonalistów. Hitler przeciął jeden ze swych ropiejących wrzodów, kiedy pancernik „Schleswig Holstein” ostrzelał polski garnizon na Westerplatte, półwyspie przy ujściu Martwej Wisły – przyjmuje się, że strzały oddane na Westerplatte stanowiły początek II wojny światowej. Bitwa o ten półwysep była jedną z najdłuższych i najcięższych podczas inwazji niemieckiej na Polskę.

Kiedy wieczorem zaczęła padać mżawka, wydawało się, że w mieście nastąpiło jakieś zakrzywienie czasoprzestrzeni. Przy nabrzeżu stały wszelkiego rodzaju promy i łodzie, niektóre zabite deskami i czekające na remont. W ciemności przemykały jakieś mroczne i złowieszcze kształty, powietrze wypełniał ostry zapach morza. Ulica Mariacka, na której zachował się duch „starego Gdańska”, to jedna z najpiękniejszych ulic w kraju. Pod podwyższeniami (przedprożami), na które prowadzą kamienne schodki, kryją się sklepy lśniące bursztynem i srebrną biżuterią. Ołowiane rynny opadają z dachów ku kamiennym kanałom, zakończonym rzeźbionymi głowami smoków lub gorgon, z których wypływa woda. Widok tej ulicy w czasie ulewy zapiera dech w piersiach, fontanny deszczówki łączą się w dwa strumienie, które wpływają do rzeki Motławy. Pobliski gotycki kościół Mariacki to największy ceglany kościół na świecie, świadectwo zamożności gdańskich kupców. Pod ogromnym sklepieniem gwiaździstym kryje się najbardziej przejmująca scena ukrzyżowania, jaką kiedykolwiek widziałem. Podobno rzeźbiarz przybił do krzyża swego zięcia, by służył mu za model. Pary pochylone nad kawiarnianymi stolikami snuły marzenia przy kieliszkach Goldwasser, wódki z płatkami prawdziwego złota zawieszonymi w alkoholu. Kłęby podświetlonej reflektorami pary wznosiły się ku czarnemu niebu nad Żurawiem Gdańskim, ponurym, drewnianym dźwigiem portowym, największym w średniowiecznej Europie.



 Kraj z Księżyca. Podróże do serca Polski     Michael Moran

Wydawnictwo Czarne, Warszawa 22 Marzec, 2010r.
ISBN: 978-83-7536-186-5




Jacek Malczewski (1854-1929)  Self-portrait 1914 

So much concerning Polish attitudes to the military, honour and nobility in their own fraught history and fight for freedom lies embedded in this extraordinary portrait.


Tuesday, 26 August 2014

'Polska. Spring into.' My contribution to the 25th Anniversary of Free Elections in Poland (4/18 June 1989) via the ABC (Australian Broadcasting Corporation)

Click on photos to enlarge - far better rendition


Freedom being enjoyed in the Mazurian Lake District
(Note the date '1989' carved into the concrete)
On Saturday morning August 23rd I contributed to an Australian national radio programme celebrating the 25th Anniversary of free elections in Poland. 

You may wonder why Australia celebrates this anniversary with a programme on national radio. 

The history of Polish immigration to Australia is a distinguished one with a history of many outstanding Polish individuals or those of Polish descent.  There are some 50,000 Polish-born people living in Australia according to the 2011 census. The number continues to fall slowly.

If you are interested in this subject the Australian Commonwealth Government website is of present statistical interest:


And the Embassy of the Polish Republic in Canberra, Australia is also informative:



Polish contact with Australia dates as early as 1696 when a number of Polish crew members were on board the Dutch naval expedition which explored the coastline of Western Australia.

Polish settlement in Australia dates to the early 19th century when a Polish convict by the name of Joseph Potaski  arrived in the colony of Port Phillip. The party moved on to Hobart and the same Polish convict went on to become one of Tasmania's earliest and most successful wheat farmers. Over the next forty years, about a dozen persons of Polish origin settled in Australia, mainly Polish nobility and army officers.

An interesting paper by Desmond Cahill from RMIT University Melbourne on this first Pole in Australia is at: 



The most eminent Pole was Sir Paul Edmund Strzelecki who arrived in Sydney in 1839. Explorer, cartographer and scientist, he, among other contributors, explored the Snowy mountains in 1840, published the first map of Gippsland, named Australia's highest peak Mount Kosciuszko after the great Polish freedom frighter, Tadeusz Kosciuszko, who organised an armed insurrection against the Russians in 1795. There are about 20 geographical features in Australia bearing his name including the Strzelecki Ranges. It is also thought he was the first man to discover gold in Australia and contributed to the great nineteenth century gold rushes.

A significant settlement was established north of Adelaide, in the 1850s known as Polish Hill River. By the 1880s, there was an established Polish colony made up of 400 people, who maintained Polish language, customs and traditions. In 1870, a Polish priest, Fr Rogalski made a significant contribution to the settlement. A Polish church was established and Polish was taught at the local school. Following his death in 1906, the community gradually integrated into the wider community, losing its distinct Polish traits.

[from the Polish Museum and Archives in Australia - Muzeum i Archiwum Polonii Australijskiej  which is of particular interest   http://www.polishmuseumarchives.org.au/]

You may still listen to the ABC broadcast programme I took part in together with the Polish Foreign Minister Radek Sikorski, Adriano Bosoni, a European Analyst with the geopolitical intelligence firm Stratfor and Beata Zatorska a Polish medical doctor and author living in Australia.


My interview section was in:


Wednesday, 20 August 2014

Poland in Summer

The Palace Gardens at fabulous Lancut in high summer
My good friend Simon Target, the brilliant English film maker who lives in Australia, recently sent me a really uplifting and joyful short film (5 minutes) he made in a highly picturesque town on the Vistula River called Kazimierz Dolny, about  150 kms from Warsaw.

Do have a look as it quickly overturns the ridiculous received idea of Poland only being dull, grey and depressing.


He and his wife, a Polish medical doctor Beata Zatorska, have also produced two (from a projected four) prize-winning superb cook books set around the seasons in Poland. There are recipes and moving personal reminiscences illustrated with some of the most artistic and finest photographs of the country I have yet seen.

Rose Petal Jam: Recipes and Stories from Summer in Poland:


Sugared Orange: Recipes and Stories from Winter in Poland